Zaznacz stronę

Barbórka – rajd, który od zawsze mnie fascynował

No dobra – może nie cały rajd. Warszawa. Karowa. Ten odcinek specjalny jest najciekawszy. Większość kierowców pokazuje tutaj swoje umiejętności zabawiania kibiców. Tutaj czas przejazdu zwykle nie jest priorytetem. Zwłaszcza u tych bardziej rozpoznawalnych zawodników. Tutaj chodzi o zdobycie serc kibiców, burzę braw i okrzyki podziwu

Karowa dzień wcześniej

Zacznę jednak od początku.

Mamy spokojny piątkowy wieczór. Dzwoni Maciek. Głos zniekształcony przez zestaw głośnomówiący. Czyli nie zdążył jeszcze wysiąść z samochodu i dopiero zmierza do domu po prawie tygodniowej wojaży po Polsce.

O co chodzi?
Sprawa była krótka:
– Mamy dwa bilety na Karową – zainteresowany?
Cóż mogłem odpowiedzieć 😉
Skończyło się na tym, że następnego dnia punktualnie o 17:00 stawiliśmy się z Krzyśkiem uzbrojonym w aparat z pełną baterią na skrzyżowaniu Karowej i Browarnej. Tuż przed beczką. W sektorze Tomka Kuchara (ostatecznie od jego teamu było zaproszenie – ale i tak gdyby nie Kuba to nie mielibyśmy możliwości uczestniczyć w tym wydarzeniu – dzięki!)
Miejscówka rewelacyjna. Wszelkie popisy asów mieliśmy dosłownie na wyciągnięcie ręki.

Emocje

Wrażenia były niesamowite. Jak te samochody gadają! Jak ci kierowcy jeżdżą!
Sama impreza zaczęła się właściwie jeszcze przed bramkami. Po Dobrej jeździli zawodnicy, którzy próbowali przez ogromny korek przedrzeć się do swoich miejsc startowych.

Historyczne modele na ulicy Dobrej zmierzają na start

Historyczne modele na ulicy Dobrej zmierzają na start

Samo ich pojawienie się w okolicy wywoływało żywiołowe reakcje Krzyśka. A to nie był nawet początek!

Karowa zaczęła się pokazem umiejętności drifterskich. Niesamowite chłopaki. Największe wrażenie robił oczywiście Bartek Ostałowski – jedyny drifter kierujący stopami. Mimo mega trudnych warunków, sliskiej nawierzchni i wymagającej „Pani Karowej” Bartek dał niesamowity popis.

Następnie pojawiły się legendy motoryzacji. Auta niewątpliwie piękne (oczywiście nie wszystkie), ale o możliwościach mocno odbiegających od współczesnych potworów.

Później zaczął się już właściwy rajd.
Najbardziej oczekiwani byli oczywiście faworyci: Tomasz Kuchar i Kajetan Kajetanowicz. Chłopaki podzielili się trofeum. Tomek Kuchar wygrał Karową a Kajetan Kajetanowicz całą Barbórkę.

Extras

Było też kilka niespodzianek. M.in. powrót Krzysztofa Hołowczyca na Karową (oraz jego drugi przejazd razem z Maciejem Wisławskim), start w rajdzie brytyjskiego prezentera programu Fifth Gear Tiffa Needella i przejazd sławnego skoczka ze stratosfery Felixa Baumgartnera.

Barbórka i Karowa – podsumowanie

Największym zaskoczeniem była jednak dla mnie atmosfera rajdu. Byłem niedawno na meczu piłkarskim Polska – Niemcy. Mam wrażenie, że mecz to tylko przy okazji wydarzenie sportowe a przede wszystkim okazja, aby się nachlać, wydrzeć gębę ubliżając komu się tylko da (na pewnym etapie upojenia alkoholowego nie tylko drużynie przeciwnej i jej kibicom).
Rajd i kibice to zupełnie inny klimat. Ludzie owszem kibicują (w sumie o to w tym chodzi), ale nie ubliżają żadnym zawodnikom ani kibicom. Brawa i okrzyki zbiera właściwie każdy kierowca, który choć trochę postara się publiczność zainteresować swoim przejazdem. Mało tego – nawet nieudane manewry nagradzane są brawami, aby dodać kierowcom chęci do kolejnych prób. Przekleństwa? Przez 3 godziny usłyszałem jedynie kilka. Kwintesencją tego mogą być słowa spikera, który gdy zorientował się, że jeden z kierowców stracił koło przy zbyt szerokim drifcie skomentował sytuację tak: „ależ mu koło ujęło!” 😉
Mimo, że miałem ze sobą 9-letniego smyka nie czułem się niebezpiecznie. I wiecie co? Na koniec gwiazda tego rajdu – Tomek Kuchar – wrócił do swojego sektora i pośród kibiców świętował zwycięstwo. Nie bał się, że ktoś go zabije. Niesamowite prawda?

Miałem nawet okazję pogadać przez chwilę z Felixem Baumgartnerem. Też stał w tłumie kibiców. Też nie był otoczony wianuszkiem ochroniarzy. Można?

Za rok wracamy!

PS. Jak myślicie, co Felixowi sprawia więcej frajdy? Skoki ze stratosfery czy jazda samochodem rajdowym?

Comments

comments

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl