Zaznacz stronę

Jakiś czas temu mieliśmy klienta, który potrzebował dość szybko wzrosnąć. Zauważył, że jego rynek szybko się zmienia i następuje konsolidacja podmiotów (w sumie nie tylko na jego rynku). Przy okazji on sam ma mało czasu ze względu na ogromne osobiste zaangażowanie operacyjne oraz na tempo zachodzących zmian.

Przeprowadziliśmy analizę tego, co jest, określiliśmy razem plan dalszych działań, zgrubny harmonogram i… zaczęły się schody.
Ostatecznie klient zdecydował, że poczeka. Że wrócimy do sprawy za rok.
Na co on chce czekać?

Przecież sam stwierdził, że czasu nie ma zbyt wiele.

Strach i blokada decyzyjna

Każda zmiana jest trudna.
Zwykle wolimy znane bagienko niż nieznaną przyszłość. Nawet jeśli jest więcej niż cień szansy, że może być lepiej.
I to nas blokuje.

Mechanizm zmiany świetnie opisuje Goldratt w „Czy to nie oczywiste” – tu jest recenzja książki.

W dużym skrócie – warto do zmiany podjeść metodycznie i rozpatrzeć macierz zmiany.
Wtedy będziemy wiedzieli, czy ta zmiana ma sens czy też nie.

Wielokrotne powroty do tematu

Mija tydzień.
Znowu się zdzwaniamy omawiając to, co już omówiliśmy i zaplanowaliśmy.

To samo dzieje się po miesiącu.
Po co niepotrzebnie tracić czas na kolejne rozmowy, zastanawianie się, wahanie?

Decyzja i egzekucja.
Na tym polega działanie.
A jak mawia kołcz wszystkich kołczów to właśnie postęp sprawia, że jesteśmy szczęśliwi

Koszt odroczonej decyzji

Co może się przydarzyć, gdy odraczamy decyzję zbyt długo?
Przede wszystkim to, co na początku opisał klient, dobrze z resztą diagnozując sytuację rynkową. Konkurencja dokona konsolidacji rynku, klient straci udział w rynku, w efekcie nie będzie mógł zapłacić sobie, dostawcom ani pracownikom. W końcu sprzeda konkurencji firmę za bezcen.

Nawet jeśli ten scenariusz się nie ziści, to trwanie w zawieszeniu obserwują pracownicy i partnerzy. Widzą bałagan, brak decyzyjności, niepewność.
Wobec takiej postawy pracownicy poszukają alternatywy, w której szef będzie widział, czego chce a ich pozycje będą mniej zagrożone.

Decyzja podjęta za późno

Gdy odraczanie decyzji osiągnie próg „za późno” dzieją się jeszcze ciekawsze rzeczy.
Rynek może po prostu się skończyć – spróbuj teraz sprzedać fidget spinnera. A kilka lat temu?
Świat się zmienia, mody też. Nawet trendy, mimo że nieco rzadziej.

Nasi partnerzy też nie będą w nieskończoność czekać na naszą decyzję. Znajdą alternatywne rozwiązanie i do nas już nie wrócą.

Ad mortem defaecatam

Ile można czekać? I na co?
Jeśli trzeba na coś czekać, ustal parametry tego oczekiwania. Ustal na co konkretnie czekasz i do kiedy będziesz czekać.
Inaczej będzie za późno albo decyzje zostaną podjęte za Ciebie.
A jeśli nie trzeba czekać, to po prostu podejmij decyzję.
Jak mawiał gen. Patton

„dobry plan wykonany natychmiast jest lepszy niż idealny plan wykonany dziesięć minut później”

Pamiętaj przy okazji, że zaniechanie to również decyzja.

Kiedy warto czekać

Warto czekać, gdy czas działa na naszą korzyść.
Pamiętaj przy okazji, że czekanie to też decyzja 🙂

Warto więc podjąć decyzję odnośnie działania lub jego braku i tej decyzji się trzymać.
I nie wracać do niej po stokroć.

Podejmij więc decyzję i zapisz się na moje podsumowanie tygodnia – Tydzień wstecz.

Nie warto czekać. Każdy tydzień czekania oznacza jedno podsumowanie mniej. I to takie, które już nie wróci. A kto wie, może zmienić Twoje życie 😉

O czekaniu napisał też całkiem zacną piosenkę Kaczmarski. Polecam

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Parę kroków wstecz - weź dobry rozbieg

FreshMail.pl