Zaznacz stronę

 

Zbierałem się dość długo, aby usiąść do tego tematu i w końcu nastąpił przełom. A to dzięki postawie miłego Pana z czarnego Mitsubishi, który był na tyle uprzejmy, aby dać mi nauczkę na drodze i zablokować pas, którym jechałem.

A dlaczego tak się stało?

Otóż jak ostatni cham nie stałem w rządku ze wszystkimi na lewym pasie tylko chciałem dojechać do końca pasa prawego i korzystając z osobliwej metody zamka błyskawicznego wjechać na pas lewy.
O naiwności!
Okazuje się, że pas prawy w tym miejscu służy jedynie ozdobie i kierowcy z niego korzystający w powszechnej świadomości żerują na kulturze i łagodności tych, którzy grzecznie stoją na pasie lewym. W moim niedostosowanym do szablonowego myślenia mózgu pojawiło się natychmiast pytanie – po co? Po co stać na lewym skoro jest prawy? Po co jest prawy skoro nie można (nie powinno się) z niego korzystać?
Najwyraźniej nie za wiele osób zadało sobie to pytanie, ponieważ taka sytuacja w rzeczonym miejscu powtarza się niemal codziennie i sznureczek amatorów lewego pasa jest dość pokaźny (pewnie dlatego na jego końcu niektórym kierowcom puszczają nerwy).

Czym jest jazda na suwak A.K.A. zamek błyskawiczny.

Wykorzystam wikipedię

Metoda zamka błyskawicznego (również „jazda na suwak” lub „na zakładkę”) – metoda dojazdu do zwężenia jezdni, polegającym na kontynuowaniu ruchu na obu pasach do samego momentu zwężenia, a następnie przepuszczania przez każdy pojazd, jednego pojazdu z pasa który się kończy.

W wielu krajach (np. Austrii i Niemczech) uregulowany prawnie w kodeksie drogowym.

Prawidłowe wykonanie
Pojazd wpuszczany:

  • dojeżdża aż do końca dostępnego dla niego pasa jezdni,
  • będąc już wpuszczonym nie wpuszcza nikogo innego.

Pojazd wpuszczający:

  • wpuszcza dokładnie jeden pojazd z pasa, który się kończy i robi to dopiero przy końcu tego pasa, nie wcześniej,
  • nie wpuszcza nikogo więcej ponad pojazd, który właśnie wpuścił.

Tu ważna jest też wykładnia stosowania metody, o której pisze Wiki. A dokładnie jej dwa elementy

  • wpuszczamy pod koniec pasa
  • wpuszczamy tylko jeden samochodów

Tak – to takie proste!

Dlaczego właśnie jazda na suwak ma sens?

Wszelkie wariacje na temat tej metody polegające na zmianie pasa wcześniej niż przy jego końcu (że niby się nie wpycham i jestem przez to fajny) generują frustrację kierowców (każdy stojący w kolejce za tym pojazdem wpuści statystycznie więcej osób do kolejki, ponieważ ten, który wjechał będzie też chciał być miły i kogoś wpuści przed siebie). Z kolei frustracja może prowadzić do irracjonalnych zachowań (wachlarz tychże jest całkiem spory – na szczęście na groźby karalne jeszcze się nie natknąłem), których konsekwencje nierzadko są niezbyt przyjemne.

Co ciekawe zachowanie kierowców w dużej mierze zależy od miejsca. Znam kilka lokalizacji, w których metoda zamka błyskawicznego stosowana jest przez ogromną większość i znam też takie, w których kierowcy twardo nie wpuszczają tych wciskających się cwaniaków. Sytuacja jest o tyle dziwna, że dwa z tych miejsc oddalone są od siebie o kilka kilometrów i duża część z tych kierowców siłą rzeczy musi przejechać oba te zwężenia. Dlaczego więc zachowują się inaczej w zależności od współrzędnych GPS?
Odpowiedź na to pytanie to już zupełnie oddzielny temat i raczej pozostawię go psychologom lub socjologom.

Proponuję obejrzeć ciekawy materiał zrealizowany kilka lat temu przez TVP Kraków. Dotyczy on jazdy na suwak i jej rozumienia przez obrońców uciśnionych.

Jak Wam się podobają obrońcy kolejek?

Niekiedy stosowane są znaki zachęcające kierowców do jazdy na suwak.

Jazda na suwak

Tam, gdzie są stosowane kierowcy chęntiej stosują tę zasadę. Ciekawe zatem dlaczego nie wchodzą one jednak do kanonu znaków drogowych? Moim zdaniem są zdecydowanie bardziej przydatne niż np. znaki ograniczenia prędkości 😉

BTW – jak Wam się podoba naklejka, którą planujemy wypuścić jako ChlopakiNiePłacą?

Jazda na suwak

 

Comments

comments

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl