Zaznacz stronę
Co jakiś czas zaglądam na listę Fortune 500 i za każdym razem szukam tych mitycznych jednoosobowych działalności gospodarczych, tych Johnów czy innych 強国, bo przecież doskonale wiemy, że „Mówiły jaskółki, że niedobre są spółki”.
Do tej pory nie znalazłem tam takowych. Jakoś nikt sam się nie pcha na szczyt.
To, że samemu nie osiągnie się zbyt wiele, wiemy już od jakiegoś czasu – z resztą pisałem już o tym choćby w kontekście Dr. Wonga i seminariów MOC. Nie zastanawialiśmy się jednak wspólnie zbytnio nad tym, jakie są cechy osób, z którymi chcielibyśmy pracować.
Przygotujmy więc pokrótce taką listę.

Profesjonalista

To pierwsza rzecz, na którą stawiają nacisk rekruterzy.
„Osoba o umiejętnościach XYZ, doświadczeniu ABC poszukiwana na stanowisko 123”.
Pytanie, czy aby na pewno ten profesjonalizm jest faktycznie kluczowy? Czy lepiej brać doświadczonego pracownika i puścić na głęboką wodę czy może wziąć mniej doświadczonego i go wszystkiego nauczyć – wychować?
Próbę odpowiedzi na to pytanie podjął Maciek w swoim wpisie  „Wychować pracownika, czy brać profesjonalistów?” Czy to jest jedynie słuszne rozumowanie? Pewnie nie 😉

Zaangażowany

Przejdźmy może nieco do charakteru tegoż pracownika. Nie spotkałem jeszcze kogoś, kto chciałby zatrudnić osobę apatyczną, niemiłą i wiecznie narzekającą. Aczkolwiek może być też tak, że poruszam się w pewnym zamkniętym środowisku i faktycznie takie osoby są rozchwytywane.
Postawię jednak tezę, że tak nie jest i zapotrzebowanie na śpiewających w poniedziałkowy poranek poniższą pieśń jest znikome 😉

Ogarnięty

Przyznam, że uwielbiam tę cechę. Dla mnie jest ona jedną z ważniejszych. Wracając do polskich przysłów – cechę tę oddaje doskonale poniższe:
„Mądrej głowie dość dwie słowie”
Nie mam tu jednak na myśli niechęci do tłumaczenia zawiłości jakichkowliek wyzwań. To jasne, że sprawy nowe, trudne czy najzwyczajniej w świecie wymagające współdziałania wielu osób trzeba tłumaczyć. I to w taki sposób, aby nie było wątpliwości co jest do zrobienia. To już zadanie szefa.
Niemniej sytuacje takie jak opisana wcześniej na blogu, czy choćby sławne już w niektórych kręgach „nie wiem” jako odpowiedź na większość pytań odnośnie postępów projektu, powodują u szefa niekontrolowany wzrost ciśnienia. A jak dobrze wiemy, jest to niekorzystne dla zdrowia i takich sytuacji staramy się unikać 😉

Terminowy

Niektórzy lubią się spóźniać. Ponoć nawet jest to cecha kulturowa w niektórych narodach. Niech i tak będzie.
Tylko, że ze swobodnym  podejściem do terminów wiele nie zdziałamy. Umówieni na 9:00 przyjdziemy na 9:27 – nasz rozmówca ma więc już prawie pół godziny w plecy. Czy to dużo? Czy wyrażamy w ten sposób szacunek dla rozmówcy i jego czasu?
Zostawmy na chwilę spotkania – spotkania to pikuś. Z resztą staramy się ich unikać celem zwiększenia efektywności działania, prawda?
Weźmy więc na tapet terminy realizacji zleceń.
Umawiamy się, że coś ma być gotowe na za tydzień i… nie jesteśmy gotowi przez kolejne dwa.
Nieważne, że ktoś czeka – wszak za dwa tygodnie nadal będzie czekał, prawda?
Klasyk już to kiedyś przerabiał 🙂

Co ważne – oprócz traktowania Klienta niepoważnie (wszak umawialiśmy się inaczej niż postępujemy), narażamy też na straty własną firmę. Pojawią się przecież kary umowne, utrata wizerunkowa oraz (o czym zapominamy dość nagminnie) opóźnienie w platnowanych płatnościach.

Skupiony

Znacie taki widok? Jedno okno przeglądarki to facebook, drugie onet, trzecie twitter a piętnaste czat z kolegami. Do tego komórka, która ciągle dzwoni, buczy i świeci. Gdzieś w międzyczasie warto wywiązać się jeszcze z podjętych obowiązków.
Wielozadaniowość – nie dość, że zła to jeszcze głupia. Nie trawi tego ani Goldratt ani w zasadzie nikt przy zdrowych zmysłach, kto cokolwiek sensownego chce osiągnąć.

Pracowity

Tu zacytuję tylko koleżankę, która jakiś czas temu prosiła mnie o pomoc w znalezieniu człowieka do pracy. Poniższy cytat to odpowiedź na moje pytanie odnośnie cech osobowości potencjalnego pracownika.
Oto jak wyglądała odpowiedź:
„Cechy osobowościowe to oczywiście te wszystkie wspaniałości, które wypisują w CV oraz podstawowa, której nikt nie wpisuje, nie wiem dlaczego, pracowitość.”
Tak się dziwnie składa, że faktycznie szukamy ludzi, którzy chcą pracować. A o to niekiedy ciężko.

Inne

Co jeszcze według Ciebie jest ważne u ludzi przyjmowanych do pracy?
I co interesuje mnie nawet bardziej – czy w kontekście powyższych rozważań oraz własnych przemyśleń przyjąłbyś do pracy… siebie?

 

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Parę kroków wstecz - weź dobry rozbieg

FreshMail.pl