Zaznacz stronę

Kabina mała, wszędzie wilgoć, woda włazi przez każdą szparę, nie ma porządnej łazienki a na dodatek na pewno zwymiotuję za burtę całe śniadanie.

Jeśli mniej więcej tak wizualizujesz sobie wakacje na jachcie i do tej wizualizacji dołożysz kilkoro wrzeszczących dzieci na pokładzie, to zapraszam dalej. Ja też tak miałem 🙂

Wybór

Wakacje mają to do siebie, że zwykle warto gdzieś się wyrwać. Choć na chwilę.
Ja jestem ogromnym fanem słońca i w miarę aktywnego wypoczynku, np. na rowerach lub motocyklach, ale to już niestety bez dzieci.
To wszystko oczywiście latem, bo zimą słońce dostępne jest dość wysoko. I najlepiej oglądać je z perspektywy narciarskiej.
To tyle jeśli chodzi o rys historyczny, z którego myślę, że jasno wynika dlaczego koncepcja stacjonarnego wyjazdu budzi u mnie lekki grymas niezadowolenia.

Gdy więc pojawiła się koncepcja spędzenia majówki na łodzi, to (pomijając uprzedzenia, o których pisałem na początku) zdała się ona godna rozpatrzenia.
Nie przedłużając – wybrzeże Chorwacji, 7 dni na łódce, przed sezonem, mało ludzi, niższe ceny, piękne słońce (to ostatnie to akurat wyszło nieco później – prognozy nie były tak optymistyczne) i cholernie zimne morze. W skrócie – na takie atrakcje pojechaliśmy.

Chorwacja na jachcie

Chorwacja na jachcie

Przygotowanie

Tego rozwijać nie będę. W dużym skrócie napiszę jedynie, że ku mojemu zaskoczeniu na jachcie morskim jest właściwie wszystko. Wnosisz tylko swoje ciuchy, trochę jedzenia i ruszasz.
Ot co.

Dlaczego więc warto zamieszkać na jachcie?

Wolność

Właśnie zajrzałem do mojego wpisu o nartach. Dokładnie ten sam punkt był tam pierwszy. Chyba naprawdę lubię nieskrępowane niczym poczucie wolności.
A takie jest ono na jachcie. To akurat mnie mocno zaskoczyło. Przecież przez cały tydzień jesteś zamknięty na dość małej powierzchni. Gdzie tutaj wolność?
Można raczej zwariować w ciasnocie.
Otóż nie jest to prawda. Jacht w porównaniu do luksusowego apartamentu hotelowego nie jest może wielki, ale ma to coś, czego apartament nie ma. A mianowicie możliwość przemieszczania się w dowolne miejsce na wodzie. Nie dość, że płyniesz którędy chcesz, to jeszcze kotwiczysz właściwie w dowolnym miejscu, które Ci się spodoba. To jest niesamowite.
Potem wskakujesz do wody (niestety w maju lodowatej) i masz z tego ogromną frajdę. Uczucia nie do zastąpienia.
Gdzie jutro? Może tutaj, a może tam? A może w oba miejsca? W zasadzie nie ma ograniczeń. No może poza prędkością przemieszczania się. Samochodem jest dużo szybciej.

Chorwacja na jachcie

Chorwacja na jachcie

Cisza

Gdy jesteś na jachcie, nie ma wokół Ciebie dzikich tłumów, które tysiącami ciągną oglądać zabytki, jeść lody, pić piwo, chodzić po ulicach, krzyczeć i robić korki na drogach. Na morzu tego nie ma. Jesteś tylko Ty i ludzie, których chcesz mieć przy sobie. Nikt inny. Świetna sprawa.

Zasadniczo pobieżnie to jest ładnie 😎

A post shared by Tomasz Ciosek (@tomaszciosekpl) on

Odpowiedzialność

Pływając po morzu doświadczasz tego, jak kruchy jest człowiek. Woda otaczająca łódź jest niekiedy spokojna, ale czasami bywa wzburzona. Gdy morze miota łódką niczym łupiną orzecha, to doświadczenie jest nieziemskie. Z jednej strony żywioł a z drugiej ludzki geniusz inżynierii. A Ty musisz mieć mnóstwo pokory, aby nie przegiąć. Aby pamiętać, że czasem trzeba zwolnić, zrefować żagle czy schować załogę do kabiny, aby bezpiecznie dotrzeć do celu.

Nauka

To jeden z ciekawszych elementów podróżowania łodzią. Podczas kilkugodzinnych przelotów między punktami masz całkiem sporo czasu, aby czegoś się nauczyć.
A jest czego.
Choćby węzłów.

Sznurków różnej maści jest na jachcie sporo. Każdy służy do czegoś innego, każdy nazywa się inaczej i w innym momencie jest potrzebny. Każdy z nich trzeba też niekiedy zawiązać. I znowu. Każdy inaczej, bo inne jest jego przeznaczenie. Wiązanie węzłów to super zabawa zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych. A ich praktyczne zastosowanie jest niezbędne i dość szybko weryfikowalne. Choćby przy kolejnym cumowaniu 🙂

Nauka chodzenia po pokładzie to też ciekawa sprawa. Przecież on ciągle jest w ruchu. I trzeba wziąć to pod uwagę przemieszczając się po łodzi. Co ciekawe, dzieciaki łapią to momentalnie.

Z cyklu #nieodpowiedzialnirodzice #PannaZuzanna #Kris 😎

A post shared by Tomasz Ciosek (@tomaszciosekpl) on

Pamiętasz dziwne uczucie, gdy na basenie nie miałeś gruntu pod nogami? Cóż – to na łodzi normalka. Kąpiel w wodzie odbywa się zwykle na głębokościach pomiędzy 5-15 m głębokości. Czyli tam, gdzie da się rzucić kotwicę a jednocześnie jest na tyle głęboko, że łódź nie ugrzęźnie. I okazuje się, że nie stanowi to dla nikogo problemu. Kwestia przełamania własnych ograniczeń.
Sterowanie łodzią czy pontonem. Niezależnie od tego czy wykorzystujemy żagle, siniki czy wiosła sprawia zawsze mnóstwo radości. Przede wszystkim dzieciakom 🙂

Zwiedzanie

Teoretycznie zwiedzać można też z lądu. Niemniej zwiedzanie z morza to zupełnie inna sprawa. Przede wszystkim dlatego, że większość zabytków widać już z daleka. „Parkowanie” jest proste i szybkie, nie trzeba stać w korkach, szukać parkingu itp. Po prostu podpływasz, cumujesz, zwiedzasz, wracasz na pokład i płyniesz dalej. Po prostu bajka
Najfajniejsze są oczywiście takie miejsca, które nie są dostępne z lądu. Przeróżne przepiękne zatoczki i jaskinie nie mają dróg dojazdowych. Dotrzeć można do nich jedynie wodą albo pieszo przebijając się przez gąszcz.

Czy warto?

No jasne!
Ważne jest tylko (i aż), aby wziąć ze sobą takie osoby, z którymi przebywanie na małej przestrzeni sprawia nam radość. Bo inaczej może być niewesoło 🙂
No i musi być ktoś, kto ogarnia te żeglarskie sprawy. A na morzu to już nie przelewki. Tutaj patent na omegę nie wystarczy.

Czy pływać z dziećmi?

Też miałem tę zagwozdkę. Na szczęście już nie mam.
Dzieciaki przyzwyczajają się do jachtu i bujania momentalnie. Mają kupę radochy z pływania, sterowania, wiązania węzłów i… oglądania skaczących delfinów.
Kwestie związane z myciem i działalnością też są łatwe do ogarnięcia. Wiadomo, w domowej łazience jest wygodniej, ale nie ma czego się bać. Dzieciaki (i dorośli) nie muszą chodzić brudni i śmierdzący. Infrastruktura jest (zarówno na łodzi jak i w marinach). Kwestia chęci 😉

Chorwacja na jachcie

Chorwacja na jachcie

Zapraszam do obejrzenia krótkiej relacji z ostatniej wycieczki i ruszajcie sami na morze. Warto!

 

Comments

comments

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl