Warning: A non-numeric value encountered in /home/chlopaki/domains/tomaszciosek.pl/public_html/wp-content/themes/Divi/functions.php on line 5852
Zaznacz stronę

Podróże małe i duże

Jeżdżą ludziska po świecie szukając niesamowitych atrakcji, nowych doznań, widoków, znajomości i przygód… Nie widzę w tym zupełnie nic dziwnego. Sam tak robię 🙂

Znam osobiście tylko jedną osobę, która wszelkie wycieczki ma za nic. Podróżuje jedynie służbowo a w ramach wakacji raz do roku wypuszcza się nad morze. Z resztą od lat w to samo miejsce. Jest to jednak wyjątek. Większość z nas wycieczki lubi a wyjazdy ceni i pragnie swoją radością dzielić się ze znajomymi („spójrzcie na moje tysiące zdjęć na plaży!”, „czyż Wandzia nie wyszła pięknie na tym dwugodzinnym filmie z wakacji?” – wiele innych cytatów zapewne jesteście w stanie podać z autopsji).

Podzielmy się wspomnieniami

Konsekwencją tej chęci jest zwiększająca się ostatnio liczba blogów turystyczno – krajoznawczych.
Cześć z nich zawiera jedynie wspomnienia z wycieczek autorów: zdjęcia odwiedzanych miejsc, opis wrażeń smakowych związanych z lokalną kuchnią oraz obowiązkowo – szpilki na mapie google.
Można również natrafić na bardziej zaawansowane merytorycznie blogi opisujące specyfikę przeróżnych krajów takich jak lokalne zwyczaje czy kulturę. Zawierają niekiedy nawet testy niezbędnych elementów wyposażenia turysty oraz listę porad dla naśladowców autorów (w tym temacie wkrótce powinno pojawić się więcej informacji – macza w tym palce Pracownia Synergii 😉
Są też blogi tematyczne, których jedyną wartością jest fakt przynależności do określonej grupy np. blogi motocyklowe 🙂 Opisywane są wtedy głównie cechy maszyny, częstotliwość oraz poziom trudności zakrętów oraz zagęszczenie przydrożnych barów. Niemniej czasem można trafić na perełki. Jeśli takowe Znajdziecie to proszę Was bardzo – dajcie mi znać 🙂 Jeden przykład mam – zajrzyjcie tu.

Po Polsce

Nie wiem jeszcze do której grupy aspiruję (na razie pewnie najbliżej mi do tej trzeciej), ale mimo braku oficjalnego przyporządkowania popełnię dziś wpis o Mazurach.
Ostatnimi czasy zacząłem doceniać piękno polskiego krajobrazu.
Fantastyczne górskie trasy motocyklowe (poczytajcie o zeszłorocznej motowycieczce), malownicze boczne drogi, wspaniałe krajobrazy, koloryt lokalnej architektury oraz ciekawe osoby poznawane w przeróżnych zakątkach Polski to jest to!

O Mazurach osobiście

Mazury biją wszystkie inne regiony na głowę. Są tu zarówno wspaniałe trasy (np. objazdówka trasą Pisz, Giżycko, Mikołajki lub choćby wlotówka na Mazury na odcinku Rozogi – Stare Kiełbionki), świetne widoki (właściwie wszędzie), czyste i chłodne jeziora (tych czystych trzeba chwilę poszukać; chłodne są wszędzie) oraz wyjątkowe jedzenie (polecam ryby z lokalnych gospodarstw rybnych – są świeże i stosunkowo niedrogie).

Można tu odnaleźć ciekawe rzeczy ukryte w ziemi (niedawno udało mi się zawisnąć na bunkrze ukrytym w wysokiej trawie) albo stosunkowo niedawno odkryte pozostałości wojenne (np. Wilczy Szaniec – miasto zniszczonych bunkrów ukryte w lesie pod Kętrzynem, zachowane bunkry w Mamerkach czy nieukończona śluza w Leśniewie). Jest też dostępna do zwiedzania Twierdza Boyen w Giżycku, mnóstwo wież widokowych, stare wiatraki mieszkalne a nawet park wodny w okropnym hotelu Gołębiewskim gdy pogoda nie dopisuje a dzieci głośno wyrażają swoje pragnienie aktywnego spędzania wolnego czasu.

Fani sportów wodnych mają na Mazurach ogromne pole do popisu: począwszy od możliwości zorganizowania spływu (np. Krutynią), poprzez wypożyczenie motorówki lub skutera wodnego aż do sztandarowego sportu Mazur – żeglarstwa. Łódkę można wypożyczyć dosłownie wszędzie.
Po prostu nie da się tu nudzić.
I dlatego uwielbiam tu wracać.

Comments

comments

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl