Zaznacz stronę

Próbowałeś kiedyś zbudzić niedźwiedzia z zimowego snu? Raczej nie byłby zadowolony.
Widziałeś kiedyś jaszczurkę lub innego zaskrońca wygrzewającego się latem na kamieniu? Gdyby ich „twarze” wyrażały emocje, założę się, że byłaby to czysta rozkosz.
Chwalebnie człowiek ma nieco więcej zwojów i potrafi reagować na zmiany pogodowe nieco mniej intensywnie niż zwierzaki, niemniej nie da się zaprzeczyć wypływowi aury na nasze samopoczucie.
Co ciekawe – są również osoby, na które pogoda oddziałuje, ale odwrotnie. Mowa tutaj o Maćku, który najlepiej czuje się, gdy pada deszcz a szlag go trafia, gdy jest ciepło i słonecznie. Z resztą niedawno o tym napisał. O tutaj. I dla niepoznaki we wpisie udaje, że pogoda nie ma dla niego znaczenia 🙂

Słonce robi dobrze.

Gdy świeci słońce, człowiekowi się chce. Bardziej niż zwykle, bardziej niż w pochmurne dni. Czy jest to jedynie domena meteopatów? Tego nie wiem. Wiem jednak, że psychologia wymyśliła odpowiednie określenie na owo sezonowe zaburzenie samopoczucia (SAD – seasonal affective disorder)
Co ciekawe można to zaburzenie leczyć. Jak? Oczywiście stosując protezę słońca, czyli fototerapię. Zatem na chandrę pomaga stare i sprawdzone w boju świecenie lampą po oczach 🙂

Żarty na bok.

Gdy świeci słońce chce się bardziej. I to niezależnie od tego czy chodzi o aktywności zawodowe czy rozrywkowe. Gdy obserwuję swoje otoczenie, to zmiany są naprawdę zauważalne. Ludzie latem chodzą weselsi (choć niekiedy spoceni), bardziej pomysłowi i chętni do wszelkiej współpracy a niekiedy nawet do wcześniejszego wstawania i uprawiania sportu (tutaj niebagatelne znaczenie ma również zbliżający się sezon plażowy, gdzie trzeba odsłonić nieco więcej ciała).

Co robić, jak żyć?

Cieszyć się jak dziecko tym, że jest pięknie 😉
Na przykład na żaglówkach

Motocyklach

Lub w wodzie

Możliwości jest sporo. Jak zawsze ogranicza nas tylko wyobraźnia i własne lenistwo 😉

Co zrobić z ponurym, bezsłonecznym, pochmurnym czasem?

Jak zatem nie wpaść w porządnego doła, gdy słońce schowa się za chmurami i świecić będzie jedynie kilka godzin dziennie?
Trzeba znaleźć sobie zajęcie, które pozwoli wykorzystać charakterystyczne cechy każdej pogody.
Zima to oczywiście czas na narty – tego nie trzeba raczej tłumaczyć. A jeśli trzeba, to opisałem tę sprawę tutaj.
Wiosna to z koeli świetny czas na odkurzenie motocykla, roweru czy innej maszyny do przejażdżek po bliższej lub dalszej okolicy.
Jesień jest chyba najtrudniejsza. W tym momencie mogą pojawić się książki i gry planszowe. Choćby jako przygotowanie do sezonu letniego lub zimowego. Oczywiście cały rok to doskonały czas na szlifowanie umiejętności samoobrony. A jak taki trening podnosi poziom samozadowolenia! O tym pisałem już tutaj.

Propozycje kończące

Jak wiadomo najlepsze są konkrety. Zatem do dzieła. Poruszaj się nieco, wsiądź na rower, pobiegaj, powiosłuj, wyjdź na spacer i odbierz nieco naturalnej witaminy D ze świecącego słońca!

Comments

comments

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl
 

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

FreshMail.pl