Czym jest marketing?
Proste – to iluzja, fałsz, sprzedaż, manipulacja, duże pieniądze… coś jeszcze?
Zajrzyj do sondy ulicznej, otwiera oczy.

Czy faktycznie marketing musi być tym, o czym respondenci w dość niewybrednych słowach opowiadali?

Według Setha Godina – nie do końca.
Podczas ostatniego przymusowego zwolnienia tempa życia ze względu na plastikowy bucik przeczytałem w końcu „This is marketing” Setha Godina.
I żałuję.
Że tak długo zwlekałem.

Pozycja jest po prostu genialna. W totalnym kontraście do przywołanej na początku sondy, Seth pokazuje marketing jako narzędzie służenia ludziom.

I co ważniejsze – bardzo konkretnie tych ludzi opisuje. Pokazuje, co jest dla nich ważne, jak myślą, co czują, czemu i komu ufają.
To właśnie jest grono ludzi – społeczność, plemię – jakkolwiek tę grupę nazwiemy, na których powinniśmy jako marketerzy się skupić.
W końcu zgodnie z hasłem przewodnim książki „Ludzie, tacy jak my robią rzeczy takie, jak to”.

Ogromnym zaskoczeniem był dla mnie ostatni rozdział, który traktuje o marketingu osobistym.
I nie chodzi tu o kreację marki osobistej a o marketing do siebie. Tzn o przekonanie samego siebie, że robię rzeczy dobre (nie perfekcyjne – to do niczego dobrego nie prowadzi – z resztą o tym już jakiś czas temu pisał Maciek Gnyszka) dla właściwych ludzi i że powinienem być z tego dumny.
Jeśli nie jestem, to należy rzucić tę robotę w cholerę i robić takie rzeczy, z których będę dumny.
Proste, prawda?

Książkę Setha możesz nabyć tu:

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)