Mama miała dwóch synów: optymistę i pesymistę.

Chciała im wyrównać trochę szanse w życiu i postanowiła, że na gwiazdkę da im nieco odmienne prezenty – optymiście coś dołującego, a pesymiście coś wystrzałowego. Jak pomyślała, tak zrobiła.
Pesymiście kupiła kolejkę elektryczną z rozjazdami, tunelami, semaforami… słowem odlot. Dla optymisty miała coś gorszego; zapakowała do pudełka końską kupę.

Przyszła gwiazdka, chłopcy dostali prezenty, obejrzeli je i mama pyta pesymisty: co też mu Mikołaj przyniósł. A ten jak nie zacznie narzekać: że kolejkę elektryczną, ale na pewno nie działa, pewnie się szybko zepsuje, ma zepsute tory itd. itp.

No więc mama podeszła do optymisty;
Wchodzi do jego pokoju, a ten biega, zagląda pod łóżko, za szafę, za firankę.
Zdziwiona mama pyta: – A ty, co tam synku dostałeś od Mikołaja?
– Konika, ale chyba gdzieś się schował!

Narzekanie – sport narodowy

Mam nieodparte wrażenie, że w większości zachowujemy się jak ten pierwszy synek. Niezależnie od tego, co dzieje się w naszym otoczeniu bywamy zgnuśniali, apatyczni, drażliwi; czyli po prostu… mocno wkurzeni 😃
Dlaczego tak się dzieje? Dlaczego gdy idziemy po ulicy to łatwiej dostać w łeb niż zobaczyć, że ktoś się do nas uśmiechnie? Dlaczego jest tak, że spotykamy na co dzień ludzi, którzy pracują za karę

Brak wdzięczności

Otóż jestem przekonany, że za tym wszystkim stoi wdzięczność. A dokładniej jej brak.

Zauważyłeś, że większość opinii w internecie to opinie negatywne? Gdy coś jest dobrze, to zwykle przechodzimy nad tym do porządku dziennego, w końcu tak powinno być, więc o czym tu gadać.

Gdy jednak coś dzieje się nie do końca tak, jak sobie wymarzyliśmy, to jesteśmy gotowi wysmarować internety negatywami od góry do dołu. Nawet ze szczegółami.

Oczywista oczywistość

Wbrew pozorom oczywisty stan „w porządku” nie będzie trwał wiecznie bez podsycania go właśnie wdzięcznością. I to na każdej płaszczyźnie.

Zaczynając od rodzinnej, gdzie winniśmy dziękować współmałżonkowi za to, co robi na co dzień. Za to, że przygotuje posiłek, za to, że ogarnie chałupę za naszej nieobecności, za to, że położy dzieci spać, za to, że skosi trawę i za wiele innych prozaicznych czynności.

Każdy z nas lubi i potrzebuje czuć się potrzebny i doceniony. Proste „dziękuję” potrafi zmienić człowieka a co za tym idzie – świat.

A jak to wygląda na płaszczyźnie zawodowej? Kiedy ostatnio podziękowałeś współpracownikowi za dobrze wykonaną pracę (i to nie za coś ekstra tylko za coś w obrębie jego obowiązków)? Kiedy podziękowałeś kasjerce odchodząc od kasy? Kiedy podziękowałeś sprzątaczce za czyste toalety w biurze?

Nawiązując jeszcze do opinii w internecie – czy zostawiłeś ostatnio pozytywną opinię na temat produktu lub usługi, z której byłeś zadowolony? Czy informację zwrotną dajesz tylko wtedy, gdy dostarczona usługa nie spełnia Twoich oczekiwań?

Piękne życie

Wdzięczność sprawia, że życie robi się bardziej kolorowe, piękniejsze, pełniejsze. Dzięki wdzięczności (oraz szczerości) zaczynamy ufać sobie nawzajem i w zarodku dusimy przeróżne nieporozumienia. Co ciekawe, wdzięczność jest zaraźliwa. Gdy zaczynamy dziękować za to, co dostajemy od innych, oni też zaczynają dostrzegać te małe rzeczy, za które mogą być wdzięczni na co dzień a nie tylko od święta.

Celebryci

Cieszy mnie, gdy przeróżni celebryci podkreślają wartość wdzięczności (np Gary Vaynerchuk), jej codzienne pielęgnowanie i pamiętanie o niej.


Radzą wdrożyć rytuał codziennej wdzięczności i zaczynać (lub kończyć) od niego dzień.
A cieszy mnie to z dwóch powodów. Po pierwsze – to jest faktycznie ważne i dobrze, że ludzie, których inni słuchają zwracają na wdzięczność uwagę.

A po drugie dlatego, że narzędzie to znane jest w naszym kręgu kulturowym już od bardzo dawna. I nawet ma swoją nazwę – rachunek sumienia. I wiesz co? Kościół Katolicki zaleca jej codzienne stosowanie. Mają skubańce nosa 🙂

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

Pin It on Pinterest

Przekaż dalej

Udostępnij ten post znajomym (rzecz jasna jeśli uważasz, że warto)

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

 

Zapraszam do newslettera

Chętnie poczytam, co napiszesz

 

Parę kroków wstecz - weź dobry rozbieg